O nakazie zapłaty, który nigdy nie dotarł do adresata


W obrocie prawnym funkcjonuje wiele tytułów egzekucyjnych (w tym w szczególności nakazów zapłaty), o istnieniu których dłużnicy dowiadują się dopiero z informacji uzyskanych od komornika sądowego w toku wszczętego przeciwko nim postępowania egzekucyjnego. Co więcej tego typu orzeczenia dotyczą nierzadko należności już przedawnionych. Czy w takiej sytuacji dłużnikowi nie pozostaje nic innego, jak tylko poddać się prowadzonej przeciwko niemu egzekucji? 

Niekoniecznie. Dłużnik będzie mógł bowiem skutecznie zablokować egzekucję, jeśli taki tytuł egzekucyjny nie został mu skutecznie doręczony, np. na skutek zmiany miejsca zamieszkania, czy też dłuższego wyjazdu zagranicznego. W tego typu wypadkach przesyłka sądowa kierowana do pozwanego najczęściej wraca do sądu z adnotacją, że adresata nie zastano, co oznacza przyjęcie skutku jej doręczenia w trybie tzw. awizowania, o którym mowa w art. 139 § 1 k.p.c. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się jednak, że domniemanie prawne uregulowane w tym przepisie obejmuje wyłącznie to, że awizowana przesyłka została adresatowi doręczona, natomiast nie obejmuje ona tego, że strona istotnie zamieszkuje pod adresem, pod którym doręczenie nastąpiło (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2009 r., IV CNP 87/08, LEX nr 603176). Doręczenie w tym trybie jest zatem skuteczne tylko wtedy, gdy miejsce zamieszkania adresata nie budzi wątpliwości (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1995 r., III CRN 4/95, LEX nr 50590). Przepis ten zakłada bowiem, że adresat mieszka pod wskazanym adresem, a jedynie zachodzi niemożność doręczenia mu pisma w sposób przewidziany w artykułach poprzednich (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 01 lipca 1967 r., III PRN 47/67, LEX nr 6188). Obalenie wyżej wskazywanego domniemania nie powinno sprawić przy tym większych problemów. W tym przedmiocie wystarczy przedstawić sądowi dowody, z których będzie wynikać, że dłużnik miał w chwili doręczania mu orzeczenia inny adres zamieszkania niż ten, który został wskazany w pozwie. Mogą to być imienne rachunki, poświadczenia zameldowania, itp. 

Jeśli zatem w chwili doręczania dłużnikowi przesyłki sądowej, zawierającej np. nakaz zapłaty, nie zamieszkiwał on pod adresem wskazanym w pozwie przez powoda, uznaje się, że taki nakaz nie mógł być mu prawidłowo doręczony. W takim wypadku nie rozpoczyna się zaś bieg terminu do jego zaskarżenia (np. wniesienia sprzeciwu). Bieg terminu do wniesienia środków zaskarżenia rozpoczyna się bowiem dopiero z chwilą prawidłowego doręczenia orzeczenia (uzasadnienie postanowienia Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 07 czerwca 2013 r., VIII Cz 273/13, orzeczenia.torun.so.gov.pl). Inaczej mówiąc wadliwe przyjęcie przez sąd, że nakaz zapłaty został pozwanemu prawidłowo doręczony nie powoduje uprawomocnienia się tego orzeczenia (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1988 r., III CRN 90/88, LEX nr 8874). W takim wypadku orzeczeniu temu nie powinna być nadana tzw. klauzula wykonalności, umożliwiająca wszczęcie i prowadzenie postępowania egzekucyjnego (choć często jest ona nadawana na skutek tego, że sąd nie jest w stanie sprawdzić poprawności wskazanego w pozwie adresu pozwanego).

W praktyce oznacza to, że doręczony wadliwie nakaz zapłaty, pomimo nadania mu wyżej wskazywanej klauzuli wykonalności, nie może być podstawą skutecznie prowadzonej egzekucji. W każdym razie w wyżej wskazywanych okolicznościach sąd powinien potwierdzić utratę mocy prawnej takiego orzeczenia. To z kolei stanowi podstawę do umorzenia postępowania egzekucyjnego. Zgodnie bowiem z art. 825 pkt 2 k.p.c. organ egzekucyjny umorzy postępowanie w całości lub części na wniosek (a więc także na wniosek dłużnika) jeżeli prawomocnym orzeczeniem tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo orzeczenie, na którym oparto klauzulę wykonalności zostało uchylone lub utraciło moc. 

Jeśli zatem dowiadujesz się o istnieniu nakazu zapłaty (lub innego orzeczenia), na mocy którego wierzyciel prowadzi już przeciwko Tobie postępowanie egzekucyjne, upewnij się, że został on doręczony w sposób prawidłowy (skuteczny). Może bowiem okazać się, że prowadzenie tej egzekucji jest całkowicie bezzasadne. Poza tym w takim wypadku kosztami postępowania winien być obciążony wierzyciel (a nie dłużnik).

Nie wiesz w jaki sposób sprawdzić, czy tytuł egzekucyjny został Ci prawidłowo doręczony, a prowadzona na jego podstawie egzekucja jest zasadna? Napisz, a ja postaram Ci się wyjaśnić te wątpliwości.